2014 w rytmie retro – część II – gry

W poprzedniej części przyjrzałem się sprzętom i zjawiskom, teraz czas wymienić gry ze światka retro, które zrobiły na mnie największe wrażenie w roku 2014.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZA NOWA GRA W DUCHU RETRO


Divinity: Original Sin

Tutaj duch retro może wydawać się naciągany, ale nic sobie z tego nie robię, dla mnie osobiście w wielu miejscach jest to jak powrót do Ultimy 7 i 8. Barwny świat, możliwość popełniania zbrodni, czyli kradzieży i zabójstw bez żadnych sztucznych ograniczeń. Jest niby stare izo i tradycyjna turowa mechanika walki (niczym w klasykach z SSI), ale wzbogacona w kreatywny system zaklęć i niesamowity coop. Rewelacyjny cRPG, perfekcyjne połączenie sentymentów ze współczesnymi pomysłami.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZA GRA NA AMSTRAD CPC


Feud

Tajemnicza produkcja z atarowskiego dzieciństwa wróciła tym razem za sprawą Amstrada CPC, na który jest zresztą oryginalna i najlepsza wersja. Postawiłem sobie za cel ukończenie tego wbitego od lat ciernia. Poznałem mapę na pamięć, konfiguracje składników zaklęć miałem w jednym palcu, ale i tak nie podołałem sprytowi wrogiego brata. Niezliczone partie nie doprowadziły mnie do zakończenia rodzinnej wendety. Ale co się nagrałem to moje.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZA GRA NA ATARI 8-bit (małe)


Agent USA

Ukochany Agent USA z dzieciństwa wciąż nie przestaje mnie nudzić. Mnożenie diamentów, podróże pociągami, zmiana pory dnia i nocy, a koniec końcem wkraczanie na teren zarażony przez FuzzCiała przypomina 8 bitowy The Last of Us. Jedna z tych gier, która wybija się spośród mnóstwa klonów strzelanek czy komnatówek, których było wtedy pełno.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZA GRA NA ATARI ST


Manhattan Dealers

Przy tej grze narodził się wyjątkowy Silmarils, który w przyszłości uraczy nas takimi oryginalnymi produkcjami jak Targhan, Colorado, Crystals of Arborea, Ishar czy Robinson’s Requiem. Manhattan Dealers fabularnie przypomina The Last Ninja 2, bo również polega na zwiedzaniu ulic nowojorskiej metropolii i obijaniu draniom pyska. Miał też dużo w sobie z kultowego Renegade. Jest moim sentymentalnym powrotem do początkowego zauroczenia się Atari ST i 16 bitową rozrywką. Co ekran nowy drań do pokonania: punol z łańcuchem, nazista z piłą mechaniczną czy koszykarz z bejzbolem. Jednym słowem miejskie chwasty do wyrwania.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZA GRA NA COMMODORE 64


The Last Ninja 2

Jedna z najsłynniejszych i najlepiej sprzedających się gier na C-64 (poszło 5.5 miliona egzemplarzy) w końcu wpadła w moje ręce z jednym tylko zamiarem – skończyć. Już za swoich czasów nie grzeszyła intuicyjnym sterowaniem, ale dziś to prawdziwy egzamin cierpliwości, niezwykle łatwo się odbić. Podołałem jednak i zwiedziłem barwny świat ulic Nowego Jorku i stawiłem czoło najróżniejszym miejskim zabijakom. Osobiście jest to dla mnie najlepsza część w serii, bo poprawia to co wymyśliła jedynka i nie jest tak odtwórcza jak trójka. Nie mówiąc o znakomitej końcówce.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZA GRA NA COMMODORE AMIGA


Space Crusade

Space Crusade wrócił jak bumerang. Graliśmy z kumplem w podstawówce, a okazało się w 2014 roku, że wciąż potrafi nas wciągnąć jak bagno. Poświęciliśmy mu niedawno przynajmniej kilka wielogodzinnych sesji racząc się przy okazji wysoprocentowym paliwem. Pełne zaskoczenie, że ta gra wciąż jest tak grywalna i tak potrafi wciągnąć. Myślałem, że już strach przed Dreadnoughtem i Soulsuckerami nie powróci – bardzo się myliłem.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZA GRA NA NINTENDO ENTERTAINMENT SYSTEM (NES)


River Ransom City

Gdy Pegasus bił u nas rekordy popularności ja już dawno siedziałem w Amidze i PC. Przyznam się bez bicia, że nawet patrzyłem na tą popularność konsolowego 8bit z brzydkim poczuciem wyższości. A teraz trzeba nadrabiać zaległości. Ten hicior z NESa, erpegowa wersja Renegeda, spotkała się z miłymi uczuciami nawet w roku 2014. Powiem więcej - żona grała i potwierdziła, że to intrygujący kawałek mordobicia.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZA GRA NA SUPER NINTENDO


Tetris Attack

Dużo graliśmy w tym roku na SNESie, mnóstwo perełek przetestowaliśmy, ale hitem nad hitami został Tetris Attack. W trybie dwuosobowej rywalizacji zaraziłem mnóstwo znajomych zabierając SNESa na parę imprez. Najpierw było charakterystyczne spojrzenie „o, przyszedł retrowariat”, a później rozbiegany wzrok z cyklu „błagam, jeszcze raz”. Tetris to tylko hasło marketingowe, bo gra jest oparta na mechanice ustawiania takich samych symboli w linie 3, 4 czy pięcioelementowe i z samym Tetrisem ma niewiele wspólnego. Twist natomiast polega na tym, że gdy robimy sobie dobrze, innemu paskudzimy, co uruchamia ciągły przypływ adrenaliny. Bardzo, ale to bardzo polecam pomimo że wygląda infantylnie.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZA GRA NA NINTENDO GAMECUBE


Pikmin

Wii U doczekał się już trzeciej części tej uznanej serii, a ja dopiero poznałem o co w tym wszystkim biega. Recenzje i filmiki nigdy mnie nie zachęcały do spróbowania, ale co innego wreszcie rzeczywista rozgrywka. Szybko wciągnąłem się w perypetie kosmity, który wykorzystuje przedstawicieli słabszej rasy (jak przystało na dumnych Japończyków odrobinę rasistowska gra). Naszych podwładnych wysyłamy do noszenia zasobów, niszczenia przeszkód i walki na śmierć i życie z niezliczonymi bestiami, kończąc wreszcie na poszukiwaniu części swojego zniszczonego statku kosmicznego. Niezwykle barwna, sympatyczna i pełna grywalności historia.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZA GRA NA SONY PSX


Parappa The Rapper

Przodek Guitar Hero i Rock Band to również tytuł, który ominął moje zmysły. Tymczasem w czasie rozgrywki muzyczne kawałki cieszą uszy, a specyficzny styl graficzny wprowadza wrażenie, że obcujemy z czymś nietuzinkowym. Szkoda tylko, że poziom łatwy jest za łatwy i za krótki, a poziom średni szybko staje się wręcz niemożliwy do pokonania. Czytałem najróżniejsze poradniki, pracowicie próbowałem dostroić ewentualny lag między muzyką, naciskaniem przycisków, a ustawianiem się ich wizualnej postaci, niestety wciąż porażka za porażką. Wielka szkoda. Niemniej i tak bawiłem się dobrze, a tytuł godny uwagi.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZA GRA NA SONY PLAYSTATION 2


The Warriors

Choć akurat PS2 miałem już około 2005 roku i sporo przerobiłem tytułów to The Warriors mnie w jakiś sposób ominął. Spory błąd skoro film oglądałem w liceum i czuję do niego sentyment, a tytuły podpisane jako Rockstar traktuje wielką estymą. Nie zawiodłem się. Jak przystało na tego producenta: brutalnie, bez wchodzenia w zgniłe kompromisy, z rozbudowaną fabułą. Przeszedłem około 60% i po dłużej przerwie planuję ponownie wrócić do rywalizacji o dzielnicę z innymi gangami z lat 70.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZA GRA NA SEGA MEGA DRIVE (GENESIS)


Fantastic Dizzy

Konsola Sega Mega Drive doczekała się tylko jedynej wersji przygód Dizziego, ale zrobiono to z odpowiednim przytupem. Fantastic Dizzy jest gigantyczne, oprócz tradycyjnej formuły opartej na zbieraniu i używaniu przedmiotów posiada sporo minigierek wydawanych jako oddzielne części na mikrokomputerach. Wykonanie wszystkich zadań i uzbieranie 200 gwiazdek zajęło niemało czasu, ale satysfakcja z tego była ogromna. Córka podziela moją opinię.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZA GRA NA SEGA SATURN


Strikers 1945

Od czasu do czasu napada mnie potrzeba polatania samolotem z dołu w górę i przeprowadzenia totalnej zagłady. Niestety oryginalny 1942 i poszczególne części się już mocno zestarzały i rozgrywka nie jest zbyt wciągająca. Na szczęście na Saturnie jest fenomenalny Strikers 1945, który jak przystało na godnego potomka wyposażony został w tryb dwuoosobowy. Tutaj dodatkowego smaczku dostarcza możliwość ustawienia ekranu w proporcjach 3:4 (w stosunku do normalnego 4:3). Sony PVM jest monitorem foremnym, więc bez problemu można go ustawić w pionie co wraz z dźwiękiem puszczonym na pełny regulator powoduje, że przenosimy się bezpośrednio do salonu gier.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZA GRA NA ZX SPECTRUM


M.O.V.I.E.

Odkąd zobaczyłem fotkę z gry w starym magazynie Komputer odtąd chorowałem na ten tytuł. Po blisko 30 latach zostałem wyleczony. Prawie klasowe Noir, nawet w swym ubogim, archaicznym wdzianku. Faceci poruszają się w płaszczach, przy drzwiach stoją psy obronne, zbieramy broń, bombę czy mamonę. Są walki na pięści i strzelaniny. Gadamy z niektórymi postaciami, próbujemy ich przekupić, uruchamiamy ukryte przejścia na hasło. Jest femme fatale w postaci dwóch bliźniaczek, jednej dobrej, drugiej złej. Szkoda tylko, że klimat psują absurdalne kulki-przeszkadzajki i skaczące psy. Natomiast atmosferę ratują faceci z rękami w kieszeniach płaszcza, efekt uboczny braku pamięci na animacje.

RetrOchłap 2014 – NAJWIĘKSZE ROZCZAROWANIE


The Last Ninja 3

Grałem w mnóstwo gier durnych i tragicznych, ale też niczego dobrego się po nich nie spodziewałem, więc one tu nie pasują. Natomiast po The Last Ninja 3 spodziewałem się mistrzowskiej klasy, tak jak było w dwóch poprzednich częściach. Niestety bardzo poważnie się zawiodłem. Oczywiście jest pamiętne intro, poprawiona trochę grafika czy wciąż wysokiej klasy muzyka, ale nic ponadto. Same lokacje są potwornie odtwórcze, przypominając jedynkę lub samą siebie w różnych etapach, nie ma za grosz unikalności jaka dzieliła jedynkę i dwójkę. Do tego wyjątkowo słabe zakończenie, gdzie stoimy w jednej, niewygodnej dla palców na joysticku pozycji przez dobrą minutę, nie robiąc nic więcej, też mi pomysł. Cóż, podniosłem dłoń na commodorowską świętość, mam nadzieję, że ręka nie zostanie mi odrąbana. Muszę czymś wklepywać literki i w przyszłym roku.

*

Tak wygląda mój tegoroczny plebiscyt na najlepsze gry. Konsole: Atari 2600, Nintendo 64, Philips CD-i, Fairchild Channel F, Magnavox Odyssey 2, Sege Master System, Sege Dreamcast, Atari Lynx, Sege Game Gear i Game Boya odpuszczam, bo za mało na nich grałem w tym roku. Obietnica na 2015 rok? Nadrobić ważne tytuły również na powyższe konsole, a także poznać kilka kolejnych sprzętów. Już na horyzoncie widać Atari Jaguara i pierwszego Xboxa.

# # # # # # # # # # # # #