2014 w rytmie retro – część I – sprzęt i zjawiska

14 rok XXI wieku dobiega nieubłaganie do końca. Był to dla mnie rok niezwykle intensywny jeżeli chodzi o zapędy kolekcjonerskie. Przypomnę, że jestem świeżym narybkiem w tym temacie, bo na poważnie wpadłem w hobby dopiero 18 czerwca 2013 roku, zaczynając od zakupu zestawu z Commodore C64C. Wcześniej w głowie mi były tylko emulatory i książki oraz oczywiście posiadałem stare komputery w okresie dzieciństwa, ale te zaginęły w odmętach dziejów. Daleko mi do osób, które całe życie zbierają sprzęt do elektronicznej rozrywki i wciąż go posiadają. Niemniej nie poddałem się i ewentualne braki w wielu obszarach nadrobiłem, dzisiaj mogąc się pochwalić nie najgorszą kolekcją konsol i komputerów od lat 70 po czasy współczesne.

Skoro rok był tak intensywny to warto go odpowiednio podsumować. Wybrać najważniejsze gry i sprzęt, które sprawiły mi najwięcej radości. Wszystko do cna subiektywnie i egoistycznie, ale traktujcie to jednocześnie jako rekomendacje, a w niektórych kategoriach jako przestrogę.

Czas na RetrOskary 2014.

RetrOskar 2014 – RETROGADŻET ROKU

Sony PVM

Bezkonkurencyjnie wygrał w tej kategorii profesjonalny monitor RGB Sony PVM 2130QM, który służy mi prawie z każdym leciwym komputerem i konsolą. Jakość obrazu nie przestaje cieszyć moich oczu, a koszt 200zł zasługuje dobitnie na tytuł okazji roku. Jako, że rozpisywałem się o nim już obszernie zapraszam ewentualnych zainteresowanych do tamtego wpisu.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZY NAPĘD

Mega Everdrive

Przewinęło się przez moje ręce sporo napędów z tamtej epoki jak i współczesne rozwiązania wspierające uruchamianie oprogramowania na starych maszynach. Ideał łatwo mi wybrać – jest nim Mega Everdrive, czyli czytnik kart SD do Segi Mega Drive. Łączy kilka najważniejszych dla mnie funkcjonalności:

Życzyłbym sobie, aby każdy czytnik kart do komputerów i konsol miał te wszystkie funkcjonalności i żeby działały tak solidnie jak w Mega Everdrive.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZY KONTROLER DO GIER

QS-127 Starfighter

Tutaj też nie mam wielkiego zgryzu, bowiem bezprzewodowy QS-127 Starfighter służy mi do prawie wszystkich starych komputerów. Konsole natomiast mają najczęściej specyficzne porty i dedykowane kontrolery, które lepiej się odnajdują w konkretnych konsolach. I o QS-127 już obszernie rozpisałem się, więc zapraszam.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZA STRONA O RETRO

RetroRGB.com

RetroRGB.com

Jako, że nieustannie jestem w pogoni za wyciskaniem ze starych maszyn najlepszej jakości obrazu, co najczęściej sprowadza się do formatu sygnału RGB, tak niezwykle dużo cennych informacji znalazłem na portalu RetroRGB.com. Niuanse przesyłaniu sygnału wideo to nie zawsze sprawy proste i miłe, ale powyższy portal przedstawia wszystko w łatwej do skonsumowania postaci – same cenne konkrety. Jedyna wada strony to, że jej obszarami zainteresowania pozostają tylko konsole.

W tej kategorii chciałbym wskazać też dwóch nominowanych:

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZA KSIĄŻKA O HISTORII GIER

Console Wars

Console Wars Blake’a J. Harrisa wygrywa w cuglach, dzięki połączeniu powieści z dokumentem. Ciekawostek dotyczących rywalizacji Nintendo z Segą było tak wiele i tak cennych, że z ignoranta w tej materii przemieniłem się w mądrale. Na Retrofanatic.pl znajdziecie recenzję niniejszej pozycji.

Pozwolę sobie jeszcze wstawić jedną nominację – „Sensible Software 1986 – 1999”, której autorem jest Gary Penn. Wyśmienita relacja z rozwoju tej uznanej firmy w formie wywiadu rzeki z Jonem Hare. Powinna być lekturą obowiązkową w szkołach gamedevowych, liczne przykłady mądrych i głupich decyzji przy tworzeniu gier i prowadzeniu studia.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZY FILM O HISTORII GIER

The King of Kong: A Fistful of Quarters

The King of Kong: A Fistful of Quarters  – tak, dopiero w tym roku nadrobiłem ten słynny dokument z 2007 roku. Pozamiatał mną. Niby dokument o czymś takim jak bicie rekordów na automatach nie powinien być niczym specjalnym to niniejsze dzieło temu zaprzecza. Ludzkie emocje, naturalnie powstały scenariusz przypominający historię pisaną przez najlepszych, amerykańskich scenarzystów. Nie dziwię się, że ten film rozkręcił scenę bicia rekordów w grach do rozmiarów od dawna niewidzialnych w tej gałęzi elektronicznej rozrywki.

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZY PODCAST POŚWIĘCONY RETRO

angryvideogamenerd

 Angry Video Game Nerd

Tu również czekało mnie wielkie nadrabianie. Pojedyncze odcinki widziałem wcześniej, ale nigdy Angry Video Game Nerd nie wciągnął mnie na dobre. Ten rok był jednak wyjątkowy, szczególnie jak zacząłem oglądać odcinki od początku, po kolei. W ciągu kilku miesięcy obejrzałem wszystko co James Rolfe i Mike Matei mieli do zaprezentowania. Niesamowity przegląd starego sprzętu i gier, które zwykle nie należą do wybitnych. Świetne scenariusze, oryginalne pomysły, ustawienie poziomu tak wysoko, że ciężko komukolwiek w retro videocastach będzie to osiągnąć. Zwieńczeniem serii w tym roku był film fabularny Angry Video Game Nerd: The Movie. Przeciętny, ale zamykający klamrą wątek z E.T z serialu. Bardzo polecam jeżeli kogoś ominęło i zalecam do oglądanie od samego początku. Wtedy lepiej poznamy dość spójne uniwersum bohatera.   

RetrOskar 2014 – NAJLEPSZY FILM Z DAWNYCH CZASÓW

Teksańska Masakra Piłą Mechaniczną z roku 1974

Najlepszy to zbyt nieprecyzyjne w tym przypadku stwierdzenie, lepiej brzmiałoby najmniej starzejący się, taki, który zrobił największe na mnie wrażenie spośród starych, bardzo dawno niewidzianych tytułów.

Pierwsza Teksańska Masakra Piłą Mechaniczną wciąż się broni, wciąż utrzymuje brud i siermiężność na taśmie filmowej. Niektóre sceny już dzisiaj trącą myszką, nie są nowoczesne, mogą nawet bawić, na przykład często parodiowane w kinie wywijanie piłą przez Leatherface’a. Pomimo tego to wciąż dość chory film przy którym nie czujemy się wcale, ale to wcale komfortowo.

RetrOchłapy 2014 - NAJWIĘKSZE ROZCZAROWANIE

Atari_1040STf

Atari ST

Tu sobie pewnie narobię wrogów wśród fanów marki, a mój dobry kumpel przeklnie mnie na wielki, ale miałem pisać szczerze do bólu i bez fałszywej kurtuazji to dotrzymuję słowa. Najbardziej w tym roku zawiodłem się na tym komputerze i już tłumaczę dlaczego. W dawnych czasach Atari ST był pierwszą marką dzięki której miałem styczność z 16-bitową rozrywką. Grałem u kolegów w Targhana, Bubble Bobble, Buggy Boya, Bionic Commando czy Barbariana 2 (jakoś dużo na literę B). Kolory urzekały, marzyłem o tym komputerze, ale ojciec postanowił inaczej i kupił Amigę 500. Chciałem teraz wrócić do tego wczesnego okresu zauroczenia, ale niestety nie udało się, komputer strzelił mnie od razu w pysk i co pewien czas poprawiał ciosem w brzuch.

Po pierwsze szybko poczułem nienawiść do pomysłu ukrywania portów joysticka i myszki pod komputerem. Pomysł rodem od Steve’a Jobsa – ładnie, ale kompletnie niepraktycznie. Niewiele zajęło mi czasu, aby go uszkodzić i trzeba było wkraczać z lutownicą. Idiotyczne rozwiązanie designerskie. Po drugie – słabość nowoczesnego retrogamingu. Oj trzeba się napracować, żeby postawić UltraSatana (czytnik kart udający twardziela) i zainstalować gry. Wybór sterownika dysku twardego, hakowanie Windowsów, aby mieć wiele widocznych partycji na adapterze kart, a koniec końcem i tak udostępniona została tylko mała część gier zaadaptowanych dla twardego dysku. Resztę trzeba ręcznie wyszukiwać. Amiga też nie ma trywialnej instalacji czytnika kart, ale jednak jest to prostsze i o niebo lepiej opisane. Na koniec najważniejsze – poziom gier. Niestety przypomniało mi się jak bardzo twórcy gier karali ten komputer i traktowali go słabymi portami w porównaniu do Amigi. Muzyka często na poziomie ośmiobitowców, grafika czy efekt scrollingu miejscami też traktowany po macoszemu.

Żałuję, ale się poważnie rozczarowałem, choć na pewno będę jeszcze wracał do zabawy z nim.

*

To byłoby na tyle. Dwóch nagród oficjalnie nie przydzielam, bo konkurencja jest zbyt słaba albo nienależycie zbadałem temat. Mianowicie najlepszym czasopismem retro o grach jest oczywiście Retro Gamer, ale poziom jest tak kosmiczny, że nie widzę nikogo kto mógłby tutaj nawiązać równorzędny pojedynek. Magazyn od lat jest liderem w tej tematyce i na lata pozostanie. Uznajmy, że co roku zgarnia RetrOskara. Druga dyskusyjna kategoria to Najlepsza impreza retro w 2014. Niestety czas pozwolił mi być tylko na jednej – Pixel Heaven i była tym samym dla mnie najlepsza. Przydałoby się jednak choć parę innych sprawdzić, chociaż w Polsce, aby wyróżnienie miało większy sens.

A jutro/pojutrze druga część podsumowania, tym razem związana już ściśle z konkretnymi grami na poszczególne platformy.

# # # # # # # # # #